-Co się dzieje?- zdążyłam wykrzyczeć tylko te słowa po czym leżałam na ziemi. Wstrząsy były dziwne jakby działały tylko na żywe istoty ponieważ przy normalnych wstrząsach drzewa by się zawalały i tak dalej a tak mi się przynajmniej wydaje. Wszyscy zauważyli to co ja ale było tak głośno że tylko Weronika coś słyszała z naszego bełkotu ja, Olliver i Slade nic. Coś jest mocno nie tak wydaje mi się że to czyjaś robota a nie naturalne wstrząsy...
(Slade)
...poprzewracaliśmy się na ziemie nagle zobaczyłem że Weronika macha do nas rekom żebyśmy do niej przyszli, potem zobaczyłem że koło niej jest wejście do małej grody do którego wchodzi właśnie Olliver. Ta grota to może być nasza jedyna szansa na przeżycie wiec powiedziałem Shado że musimy się do niej jakoś doczołgać inaczej może byś bardzo kiepsko. Grota leżała od nas jakieś 20 metrów, może się wydawać że to niedaleko ale przy takich wstrząsach dojście, przeczołganie się jest niemożliwe a na dodatek mam wrażenie że wstrząsy się nasilają...
(Olliver)
...gdy byłem już w grocie zauważyłem że moja siostra za mną nie wchodzi tylko wilki. Gdy weszły wyjrzałem na zewnątrz i zobaczyłem że stoi przy wejściu jakim cudem i strzela w niebo z łuku. Nie wiedziałem o co jej chodzi do puki nie zauważyłem tysięcy tych dziwnych ptaków...
Wszystkożerne Kruki
Łiiii!!!!!! Zajebiste czekam na kolejne
OdpowiedzUsuńDziękuję, ja na twoją nową cześć też.
OdpowiedzUsuńSuper nie mogę doczekać się następnej części!!!
OdpowiedzUsuńDziękuję miło mi.
OdpowiedzUsuń