(Olliver)
...Edwarda Feyersa drugiego kapitana lub w skrócie kolejnego pachołka Ivo który był tu wysłany zanim jeszcze Ivo przybył na wyspę i Bill Wintergreen który z tego co wiem był partnerem Slada. Shado tak jak ja i Slade dobrze wiedziała kim oni są. Bo to właśnie oni na początku ją przetrzymywali zanim trafiła do Ivo. Przybyli na wyspę razem ale gdy samolot został zestrzelony dostali
propozycje pracy od Feyersa Bill bez wahania się zgodził a Slade odmówił
i udało mu się uciec do lasu. Widząc moją wściekłość na ich widok Shado spytała szeptem.
-Czemu patrzysz na nich jak byś się miał zaraz na nich rzucić?-Spytała a ponieważ byli od nas oddaleni o jakieś 20 metrów i zbliżali się dość wolno mimo że w ciąż w nas celowali zacząłem szybko i po cichu tłumaczyć całą sytuacja.
- Ci sami ludzie torturowali mnie i Nike a zwłaszcza ją bo to ona wiedziała gdzie znaleźć twojego ojca. Strasznie, okrutnie i bez względu na to ile ma lat i na to ze jest dziewczyną. W tamtej chwili wpadł Yao i nas odbił. Bardzo dziwiłem się że Weronika dała się złapać ponieważ nigdy nie dała się jeszcze złapać, dopiero potem dowiedziałem się w tym samym czasie co Feyers o co na prawdę chodziło gdy Yao Fei przyszedł niby nas ''uratować''. A polegało to na tym że Weronika miała nadajnik ukryty za uchem na za pięciu kolczyka dzięki temu Fei znał już lokalizacje bazy a dokładnie namiotu w którym nas przetrzymywano i w który Feyers trzymał notatki. Weronika chciała sama zabrać notatki i razem ze mną uciec ale Yao Fei wcześniej podczas gdy ja poszłem po opał poprosił ja o to że sam chce zabrać notatki i zemścić się na Wintergreenie który miał go uratować a przeszedł na stronę wroga, próbę oczywiście udaremnioną przez moją siostrę zniszczenia naszego obozu i za porwanie córki. Nigdy im nie wybaczę za to co zrobili mi a zwłaszcza Weronice.-Gdy skończyłem im tłumaczyć oboje nie wiedzieli co powiedzieć i szeroko otwierali oczy z wrażenia. Gdy oboje powoli odzyskiwali świadomość Shado chciała coś powiedzieć ale Feyers i jego ludzie byli ju jakieś 3 metry od nas...
Wade Eiling
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz