...w której znajdował się grot strzały na grubym brązowym rzemyku. Z jednej strony napisany był Buddyjski cytat a z drugiej cyfry, o ule się nie mylę to jakieś współrzędne. Stałam tak przez chwilę ale nagle usłyszałam że wszyscy z obozu Feyersa zebrali się w pobliżu zarośli zaraz za obozem. Szybko zawiesiłam medalion na szyji i wrzuciłam pod spód mojej obcisłej czarnej bluzki z długim rękawem i średnim dekoltem starając się żeby tak ukryć rzemyk żeby całkiem nie było go widać. Gdyby ktokolwiek jakiś żołnierz Ivo, najemnik Ivo albo sam Ivo zorientowali by się że mam jakiś rzemyk na szyji od razu z orientowali by się że to ten medalion z grotem strzały i chcieli by go odzyskać za wszelką cenę. Od razu domyślili by się że byłam w namiocie i zabrałam ich notatki, umowy, plany i tym podobne rzeczy. Gdy upewniłam się że medalion jest ukryty jak na leży wyszłam z namiotu i ruszyłam w stronę zbiorowiska na skraju obozu Ivo. Potem będę zaprzątać sobie głowę co kombinuje doktorek teraz muszę się skupić na tym co się dzieje w tych pobliskich zaroślach. Od razu przypomniało mi się jak miałam 6 lat to było tuż przed tym jak ojciec zabrał mnie z klasztoru w którym wychowałam się od urodzenia. Ale o tym odpowiem kiedy indziej w każdym razie pamiętam jak bawiłam się z Mookeeim w chowanego i też skradałam się tak jak teraz do krzaków w których był i udawałam ze nie mogę go znaleźć ale o tym też opowiem później. No więc byłam już prawie na miejscu, nikt mnie nie za uwarzył bo po trafię skradać się jak ''ninja'' bez szelestnicę i osoba do której się zbliża wie że jestem w pobliżu dopiero kiedy ja chcę żeby wiedziała. Wally za wsze mówił cytuje "Nienawidzę tej twojej sztuczki A'La Ninja!!!". Gdy dotarłam prawie na miejsce zobaczyłam krąg z żołnierzy a w jego środku...
Mookee
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz