Translate

piątek, 11 kwietnia 2014

Sezon 1, rozdział 1. Slade i Shado...część 4.

(Slade)

Początkowo tak jak Shado przyglądałem się dziewczynie ale nagle przypomniałem sobie o chłopaku który przecież też nadal za nami stoi. Powoli odwróciłem tylko głowę i popatrzyłem na niego. Nadal tam stał ale tym razem nie miał rozłożonych rąk, ale stał za nami i celował w nas oszczepem i rewolwerem. Za czołem się mu teraz wyraźnie przyglądać. Miał na sobie struj bardzo podobny do dziewczyny  tyle że spodnie zamiast moro miał ciemno szare i bez kieszeni, bluzkę miał czarną jak dziewczyna tylko bez dekoltu rękawy trzy czwarte, zamiast rękawiczek miał na nadgarstkach materiałowe bransoletki o długości 10cm, buty też czarne i też  wojskowe, nie miał kołczanu ani łuku ,pasków też nie miał ale z to miał przy spodniach miejsce na pistolet. Włosy miał jakieś 10cm rozczochrane jasny bląd z przedziałkiem na bok, niebieskie oczy, karnację trochę ciemniejszą niż dziewczyna. Był ode mnie wyższy bo miał jakieś 185cm wzrostu i był dobrze zbudowany a co najdziwniejsze nie miał na twarzy znaków takich jak dziewczyna co mnie zdziwiło bo wyglądali jak rodzeństwo. A no i nie miał na sobie kaptura. Myślałem sobie co teraz powinienem zrobić i nagle usłyszałem czyjś miły, melodyjny i ciepły głos. Okazało się że to głos dziewczyny...

(Nika)

-Dlaczego za nami goniliście? Czego od nas chcecie? I jakie są wasze zamiary?-Powiedziałam na parę sekund zapadła grobowa cisza i wtedy nagle odezwała się dziewczyna.
-Spokojnie nie chcemy wam nic zrobić, po biegliśmy za wami bo od tak dawna nie widzieliśmy tu innych ludzi ze gdy was ujrzeliśmy ucieszyliśmy się, nie chcieliśmy was przestraszyć.
-Kim jesteście i co tu robicie?-spytałam i trochę się uspokoiłam.
-Ja jestem Shado  a to mój przyjaciel Slade. On trafił na wyspę ponieważ jest z jednostek specjalnych które zostały tu przysłane przez Australijski rząd by odzyskać z wyspy mojego ojca Yao Fei. Ich samolot został zestrzelony tuż nad ziemią tylko on i jego przyjaciel przeżyli ale on nas zdradził.-Tłumaczyła dziewczyna przepraszam Shado przerwałam jej i spytałam o nią.
-A ty?
-No wiec zostałam porwana do szantażu mojego ojca. Wiem tyle że be zemnie on by nie współpracował z tymi ludzmi ale udało mi się wydostać z obozu Ivo w który mnie przetrzymywano. I w tedy poznałam Slada który pomógł mi przeżyć. Znamy się równo miesiąc. A wy jeśli można spytać kim jesteście,co tu robicie i jaka jest wasza historia?- Spytała dziewczyna i wtedy za nami pojawił się człowiek którego  niestety dobrze znam a za nim dziesięciu kolesi w kominiarkach, ubranych na czarno i uzbrojonych po zęby.Krzyknełam.
-Uciekajcie...






    


                               Amazo                                                                        


                         

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz