Translate

piątek, 18 kwietnia 2014

Sezon 1, rozdział 4. Walka nietylko o swoje życie...część 2.

(Nika)

...Garfield Lynns który niby zginął podczas gaszenia pożaru, ponieważ był strażakiem. Jego ekipa dostała rozkaz ewakuowania się ale on uparł się że ugasi pożar ale nie udało mu się to bo pożar dawno wymkną się z pod kontroli strażaków  i że komo ''zginął''. Potem ciężko poparzony ale już sprawny ujawnił że żyje i zaczął się mścić na członkach załogi która go zostawiła poprzez oblewanie ich Uryną i wrzucanie do ognia płonących budynków w których się akurat znajdowali. Podczas gdy Red Tornado próbował go złapać ten udał się na łódź która zatonęła mimo to wszyscy wiedzieli że on żyje i powróci. Feyers wynajął go pewnie po to by zakładał miny i ładunki wybuchowe bo to specjalista w tych sprawach. Gdy włączył się alarm wszyscy pobiegli w las wiedziałam że to źle wróży ale przynajmniej mogłam wejść nie postrzeżenie do namiotu i zobaczyć co knuje Ivo. A więc szybko zeskoczyłam z drzewa po drodze skacząc po gałęziach, robiąc salta i robiąc tym podobne sztuczki bo w akrobatyce też jestem najlepsza. Powoli podkradłam się do namiotu upewniając się że nikogo niema  w środku i że nikt mnie nie widzi. Weszłam zabrałam notatki. Od razu zobaczyłam dokument który potwierdzał moja teorię co do zatrudnienia Lynnsa przez Feyersa. A dokładniej była to umowa pracy, zarabiał nieźle jak na niego bo 10 000 tysięcy za miesiąc. Włożyłam wszystkie dokumenty łącznie z tym do kołczana. Następnie podeszłam  do metalowej skrzyni leżącej na środku dywanu w samym centrum namiotu.  Z racji tego że jestem hakerem i jak to mówił mój tata potrafię włamać się wszędzie do każdego pomieszczenia i systemu i że nie ma dla mnie zabezpieczeń nie do złamania. Ponieważ w hakerstwie też jestem najlepsza z reszta jak we wszystkim, no tak przynajmniej twierdzą wszyscy którzy mnie znają a tych ludzi jest sporo bo przed zaginięciem z racji tego że pochodziłam z bardzo bogatej rodziny znał mnie każdy. No wiec bez problemu w mgnieniu oka złamałam szyfr do zamka i powoli otworzyłam skrzynię...

 

Red Tornado

2 komentarze: