...których nigdy w życiu bym się nie spodziewałam...
-Skoro już wiesz kim jesteś przejdź na moja stronę a będziesz władać światem, takie już jest twoje przeznaczenie, nie marnuj swojej siły dobrze wiesz że jesteś silniejsza nawet ode mnie. Powiem ci cała prawdę którą Booadai przed tobą ukrywał.-W tym monecie ja spojrzałam na Mistrza Booadaia rozczarowanym wzrokiem miałam tylko 6 lat ale i tak mocno zraniła mnie jego nie szczerość wobec mnie.
Wszyscy patrzyli się na mnie i czekali aż podejmę decyzję. Myślałam o tym co tu zostawić i co mogło by się stał gdybym jednak przeszła na stronę Lokara. Jednak przez ani sekundę nie wahałam się co do decyzji. Postanowiłam wreszcie się odezwać.
-A wiec twierdzisz że jestem silniejsza nawet on ciebie.
-Tak.-Odpowiedział z tym szyderczym uśmiechem i spojrzał na Booadaia. A ja zaczęłam powoli iść w jego stronę. Wszyscy włącznie z nim myśleli że idę do niego bo chcę przejść na jego stronę. Wyczytałam to z ich twarzy, ale tego co zrobiłam i powiedziałam nikt się nie spodziewał. Oczy całe zaświeciły mi się na jasno niebieski kolor kairu tak jak całe ciało i zaczęło błyszczeć od energii. Ręce miałam zaciśnięte w pieści otoczone kulami energii. Szłam prosto, powoli i twardo na Lokara i powiedziałam.
-Skoro jestem od ciebie silniejsza z łatwością cie pokonam.- A on tylko się przeraził i niezdąrzył nic zrobić bo trafiłam go wiązka niebieskiej energii...
Redakaiowie
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPytanko, czemu usunęłaś komentarz, jak ci się nie podobało to spoko zrozumiem każdy ma prawo do swojego zdania.
Usuń